TarNowiny polecają :

Książki o Zbrodniach Rewolucji Francuskiej

Film „Luter i rewolucja protestancka”

„Zakłamany Holokaust” - książka Ireneusza T. Lisiaka.

Józef Piłsudski do Polaków. Wybór tekstów Marszałka.

Stronę Fundacji Promocji Kultury

Wspomnienie ŚDM

Wykłady prof. Bogusława Wolniewicza

"Przeklęte continuum. Notatnik smoleński" - Książka Przemysława Dakowskiego.

Telewizję Republika.

Twórczość Barbary Wachowicz – laureatki  Nagrody "Totus" (Polskiego Nobla).

Książkę Bronisława Wildsteina - Ukryty

Wiersz Leszka Długosza - Modlitwa za Nich

Książkę Erika von Kuehnelt-Leddihn  -  Demokracja, Opium dla Ludu

Książkę Beniamina Wikera - "Dziesięć Książek, Które Zepsuły Świat"

Książkę Piotra Skórzyńskiego - „Wojna Światów – Intelektualna historia zimnej wojny”.

Książkę Wojciecha Sumlińskiego - „Z mocy bezprawia”

 

 

 

 

 

Książki o zbrodniach Rewolucji Francuskiej:

 

ü Wolność Równość Morderstwo - Zbrodnie Rewolucji Francuskiej – autorstwa Horst’a Gebhard

ü Czarna Księga Rewolucji Francuskiej – praca zbiorowa pod redakcja Renoud’a Escande

ü  

Rewolucję Francuską nadal uważa się za tryumf demokracji i tzw. praw człowieka. Tymczasem był to okres (1798 – 1799) bezprzykładnych, jak na owe czasy, morderstw i gwałcenia ludzkich praw.

Sztandar hasła „Wolność, Równość Braterstwo” splamiony został krwią około 190 000 ludzi. W tym 40 tys., ofiar sądowych morderstw (osób zgilotynowanych) oraz 190 tys. ofiar ludobójstwa we francuskiej prowincji Wandea.

Obie te pozycje prezentują wyniki najnowszych badań. Nie tyle likwidują białą plamę historii Europy, co ścierają z niej warstwę wyjątkowo perfidnego zakłamania.

Ujawniają przerażający obraz Rewolucji Francuskiej, której spuścizną były ludobójcze totalitarne rewolucje XX wieku.

Rewolucja ta nadal trwa… zmienia się jedynie w swej formie… ale zawsze jest to terror mniejszości…

 

 

 

 

 

 

„Luter i rewolucja protestancka”

 

Film Grzegorza Brauna demaskujący ruch protestantyzmu o raz postawę afirmująca ten niszczycielski ruch przyjętą przez niektórych hierarchów kościoła katolickiego przy okazji 500-lecia luteranizmu.  Tutaj Grzegorz Braun o swoim filmie. Natomiast zwiastun filmu tutaj.

Film na DVD zakupić można poprzez stronę Braun Movies: tutaj.

 

 

 

 

 

„Zakłamany Holokaust”

 

Najnowsza książka Ireneusza T. Lisiaka, w której autor odnosi się do licznych mitów i falsyfikatów dotyczących zagłady ludności żydowskiej, które rozpowszechnia współczesna literatura popularna oraz kinematografia.

Inne książki Ireneusza T. Lisiaka::  „Nie musimy płacić Żydom”, „Sutanna w cieniu swastyki”, „Kościół Katolicki wobec totalitaryzmów”.

Tutaj relacja z autorskiego spotkania autora książki.

 

 

 

 

 

Piłsudski do Polaków. Myśli, mowy i rozkazy:

 

Szkic biograficzny i wybór tekstów Marszałka dokonany przez Bohdana Urbankowskiego.

Zaskakująco aktualne spostrzeżenia i diagnozy Marszałka. Niech przykładem będzie jego stwierdzenie:

„Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym językiem, a inaczej nawet słowa polskie  rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków”.

Wydawnictwo Biały Kruk, 200 str., papier kredowy, oprawa twarda, okładka lakierowana.

Książka do nabycia  w Fundacji Niedziela, Instytut Mediów (tel: 34 369 43 52) lub w wydawnictwie Biały Kruk ( tel.: 12 260 32 90)

 

 

Wykłady prof. Bogusława Wolniewicza

Rzadko spotykane nagromadzenie mądrości. Wykłady zamieszczone w Internecie na stronie YOUTUBE. Wystarczy wejść na stronę www.youtube.pl i wyszukać hasłem „Bogusław Wolniewicz 1” lub numer innego wykładu. Jest ich obecnie 45 (20 luty 2015)

 

Przeklęte continuum. Notatnik smoleński.

Niech zamiast rekomendacji przemówi Przemysław Dakowski. (Cytat za tygodnikiem „Gazeta Polska” z 8.10 2014 r.)

 

…Im dłużej trwa system, tym mocniejsza sieć powiązań, tym więcej podmiotów zainteresowanych jego kontynuacją, bo krach systemu oznacza ich własną katastrofę. Im bardziej oczywista wydaje się potrzeba zmiany, tym większa liczba protestujących przeciw niej. To jest przyczyna trwania struktur postkomunistycznych po 1989 r.

 

7 października 2012 r.

Prawdę o Smoleńsku już pierwszego dnia przykryto piarową zasłoną. Słowa minister zdrowia o idealnej współpracy polskich i rosyjskich lekarzy były zwyczajnym, cynicznym kłamstwem. Chyba, że wynikały z niewiedzy - ale to wcale nie byłoby pocieszające. Dzisiaj pojawił się wywiad z lekarzem uczestniczącym w identyfikacjach. Na razie fragmenty, całość jutro we "Wprost". Z jego słów wynika, że nic nie działało w Moskwie tak jak powinno, że nasi patomorfolodzy siedzieli bezczynnie w korytarzu prosektorium, niedopuszczani przez Rosjan do pracy. Lekarz Dymitr Książek wspomina, że po powrocie do Polski powiedział swojej żonie: "Jeszcze ich wszystkich będą ekshumować"…

..Dlaczego oni wszyscy zaczynają mówić tak późno? Ile z tego szkód. Ile spraw poszłoby odmiennym torem. Dziś to jeden głos więcej w nieprzerwanym strumieniu informacji, chwilowo wyróżniający się na tle ogólnego szumu. Zaraz to czymś przykryją.

 

 28 października 2012 r.

W nocy zmarł chorąży Remigiusz Muś, 10 kwietnia 2010 r. członek załogi Jaka-40, lądującego w Smoleńsku przed Tu-154. Jego zeznania zadawały kłam części informacji uzyskanych od strony rosyjskiej (dotyczyły podawanej przez wieżę na Siewiernym tzw. wysokości decyzyjnej, przeczyły zawartości oficjalnych stenogramów). Prokuratura już stwierdziła brak śladów działalności „osób trzecich”.

 

6 listopada 2012 r.

"Próbki są w Rosji, ale nie wiem gdzie”. Słowa prokuratora generalnego RP z dzisiejszego wywiadu telewizyjnego.

 

12 listopada 2012 r.

Kolejne dwie ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej. Media informują o tym szczupło lub wcale…

 

…Po smoleńska metodologia informacyjna: dozowanie, ograniczanie dostępu do informacji, ścisła kontrola nad przekazem. Gdybyśmy wiedzieli o wszystkich nieprawidłowościach, błędach, zaniechaniach w kwietniu 2010 r., byłaby to wiedza o potencjale rewolucyjnym. Zamiast tego serwowano nam kłamstwa o naciskach, podsuwano sfałszowane stenogramy. Minister Miller jeździł do Moskwy po brakujące 16 sekund nagrania z czarnej skrzynki. Wycięto 16 sekund. To był klucz do rosyjskiej manipulacji..

…Prawda, że już o tym nie pamiętamy? Dziś przechodzimy obojętnie wobec zdarzeń, które dwa lata temu nie mieściłyby nam się w głowach. Stygniemy.

 

 14 listopada 2012 r.

Gdzie jest granica, po przekroczeniu której przestaliśmy szanować sami siebie? Kiedy uznaliśmy, że szacunek dla ciała zmarłego to "rzecz niekonieczna, że liczy się to, co naskórkowe - błyszcząca trumna, orkiestra, warta honorowa, salwa oddziału reprezentacyjnego Wojska Polskiego? Kiedy - jako społeczność - wydaliśmy zgodę na to, by "ukryte" znaczyło "nieistniejące"? W sprawie smoleńskiej "powierzchnia" od początku była ważniejsza niż to, co "w głębi". Państwo zdało egzamin - godnie pochowało ciała ofiar! Właśnie: pochowało, tzn. ukryło, zdjęło z pola widzenia. [ ... ]

 

15 listopada 2012 r.

Zapyta ktoś, po co wyszukiwanie podobieństw, jak się ma rzeczywistość sprzed pięćdziesięciu, stu, dwustu lat do tego, co teraźniejsze? Nic, co pojawia się w czasie, nie jest oderwane, nie wisi w powietrzu. Wszystko ma swoje antecedencje i następstwa. Żyjemy w żywym procesie historycznym. To naturalne, że mamy skłonność do wyodrębniania i abstrahowania, ale ktoś, kto przyjdzie po nas, będzie nas oglądał jak owady zanurzone w bursztynie.

 Jeśli pewna ilość danych jest niedostępna, sens i cel całości pozostaje niewidoczny, możemy go jedynie przeczuwać, konstruować w wyobraźni na podstawie tego, co doświadczone i przeżyte. Dlatego właśnie spieramy się o interpretacje poszczególnych faktów. Władza, każda władza chcąca panować nad umysłami i wyobraźnią, stara się atomizować wydarzenia, wyodrębniać je z ogólnego nurtu. Propagandyści unoszą wysoko pojedynczy fakt i oświetlają go setką punktowych reflektorów; mówią: teraz istnieje tylko to. Jeśli chcemy zrozumieć, musimy pytać o początek, o miejsce każdego elementu w zbiorze.

 

 Moje notatki właśnie po to - postrzegać możliwie szeroko.

 

Książka ukaże się w październiku 2014 r. w wydawnictwie „Arcana”.

 

 

Telewizja Republika

Telewizja Republika to jest to. To jest to, na co czekaliśmy (no, od kiedy? Chyba od dnia społecznego samouświadomienia). Dostęp do tej telewizji mieć trzeba koniecznie. Mieć, aby się dowiedzieć co się stało i aby poznać co o tym sądzą inni. Aby się uodpornić, aby się wzmocnić. www.telewizjarepublika.pl.

 

 

 

Barbara Wachowicz

Wystarczy przytoczyć fragment laudacji nagrody „Totus” Fundacji Konferencji Episkopatu Polski, "Dzieło Nowego Tysiąclecia", przyznawanej 13 października, w Dniu Papieskim, w imieniu Ojca Świętego, Błogosławionego Jana Pawła II i zwaną "Polskim Noblem", którą za 2012 rok, w kategorii "Osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej", otrzymała pani Barbara Wachowicz,

"za niestrudzone, pełne żarliwości i entuzjazmu propagowanie kultury chrześcijańskiej, patriotyzmu, i pięknej polszczyzny, postaw honoru i prawości zwłaszcza wśród młodego pokolenia Polaków, za działania dla kultury Kresów Wschodnich",

 by sięgnąć do jej twórczości, aby pobyć w wysokiej kulturze, zasmakować pięknej polszczyzny i poznać pięknym językiem napisanych pasjonujących opowieści o pięknych ludziach, ważnych historiach i ciekawych krajobrazach, w szczególności tych kresowych.

Pan Barbara Wachowicz jest autorką fascynujących, przepojonych patriotyzmem, opowieści o życiu, twórczości i tajemnicach wielkich Polaków: Mickiewicza, Słowackiego, Sienkiewicza, Żeromskiego, Kościuszki, a także o historycznych postaciach z życia polskiego harcerstwa. Stworzyła wiele scenariuszy filmowych, telewizyjnych i radiowych, np. widowiska sceniczne "Wigilie polskie".

Pani Barbara Wachowicz to czarodziejka słowa. Warto podjąć wysiłek i poszukać jej utworów w księgarniach, jeżeli brak, to w antykwariatach, najpewniej w tych internetowych. Co szukać?

Z cyklu „Wielcy Polacy”:

*          Ty jesteś jak zdrowie. Z Mickiewiczem nad Wilią, Niemnem i Świtezią. Ze Słowackim w Krzemieńcu. Z Orzeszkową nad Niemnem.

*          Dom Sienkiewicza,

*          Malwy na lewadach,

Rzecz wielkich Polakach na obczyźnie: Chopina w Szkocji, Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Norwida we Włoszech i Szwajcarii, Kościuszki na Polesiu i w Szwajcarii, Żeromskiego we Włoszech i Szwajcarii, Conrada w Anglii i  Stanisława Moniuszki w domowym gnieździe. Jest tez w tej książce historia Brygady Podhalańskiej w Narviku.

*          Marie jego życia,

Rzecz o historii pięciu Marii, które wpisały się w życie i twórczość Henryka Sienkiewicza.

*          Czas nasturcji - ścieżkami Kasprowicza,

*          Nazwę Cię Kościuszko! Szlakiem bitewnym Naczelnika w Ameryce,

*          Wigilie Polskie. Adam Mickiewicz,

*          Ciebie jedną kocham. Tropami Stefana Żeromskiego w najściślejszej ojczyźnie.

 

Z cyklu „Wierna Rzeka Harcerstwa”:

*       Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju! Gawęda o twórcach Harcerstwa Polskiego, Oldze i Andrzeju Małkowskich,

*       „Kamyk" na szańcu. Gawęda o druhu Aleksandrze Kamińskim w stulecie urodzin,

*       Rudy, Alek, Zośka. Gawęda o bohaterach "Kamieni na szaniec",

*       To "Zośki" wiara! Gawęda o Harcerskim Batalionie AK "Zośka" cz. 1 i cz. 2

 

 

 

„Ukryty”

Ci, którzy czerpią swą wiedzę ze źródeł innych niż media „mętnego nurtu” nie odkryją w tej książce Ameryki.  Potwierdzi się w dobrze napisanej formie to, co widzimy wokoło. Może wciągnie ich kryminalna historia, może w kilku miejscach zakryją usta zszokowani, że można nie bać się tak zachowywać wobec najważniejszego w dziejach chrześcijaństwa symbolu.

 Opisana w niej socjotechnika, ukryta za ściśle przeanalizowanymi zachowaniami, gestami, tą całą napompowaną „mufką” ludzi – bestii, ludzi – gadów, ludzi  - świni, nie odkryła przede mną specjalnie tajemnej wiedzy. Pan Bronisław Wildstein napisał jednak książkę, w której jest cień nadziei i to cień zdecydowanie większy niż w „Dolinie Nicości”, niż w „Czasie Niedokonanym”. Paradoksalnie nadzieja jest tym większa im większy poziom zakłamania i manipulacji przechodzi przez kolejną jej kartkę. Skoro zatem mimo wszystko pochłonęłam tę książkę żałując, że nie ma objętości na miarę swojej poprzedniczki to zapraszam do lektury „Ukrytego”. W czasie, w którym hasło: nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę, okrzyknięto symbolem wolności, stajemy przed koniecznością zamanifestowania swojego: nie zabijam, nie kradnę, wierzę.

„Musimy się pilnować, musimy pilnować innych. Jeśli tylko rozluźnimy czujność, demony wypełzną i nas pochłoną – najczęściej pospolite małe biesy”, pospolite małe biesy…

Książkę tę, powyższym tekstem, poleca Agnieszka Rojek-Mazurkiewicz.

 

Leszek Długosz – „Modlitwa za Nich”

O wierszu tym mówi sam autor: „ chciałem jeszcze państwo przeczytać ten wiersz, którego na ogół nie czytam na żadnych spotkaniach, bo uważam, że jest to wiersz tak szczególny, … w takich szczególnych okolicznościach zaistniały, … że trudno mi go przedstawiać, jako taki,… taki jakiś utwór. To jest taka chwila, – jaka we mnie, jako konieczna - w owym momencie została zapisana. Ma datę Kraków 12 kwietnia 2010 roku, a więc dwa dni potem”.

Wiersz ten czyta autor pod koniec wywiadu z nim na TVNiezaleznaPolonia lub w zakładce „Znalezione w sieci”

 

 

 

„Demokracja – Opium dla Ludu”

Uwaga! Książka Niebezpieczna! O tyle niebezpieczna, że po jej lekturze już nigdy nie będzie się patrzyć na demokracje łaskawym okiem i pokładać w niej swoich nadziei.

Książka ta, to porażająca analiza demokracji. Systemu, w którym żyjemy(?), a który skłonieni zostaliśmy uważać za system najbardziej pożądany, najbardziej sprawiedliwy i najbardziej efektywny.

Książka wyjątkowo „na czasie” dla Polaków.  Bo system, o który walczyliśmy i który zadeklarowaliśmy, że jest demokracją, powoli okazuje się fałszywą fasadą. Demokracja w Polsce, niepostrzeżenie, cichutko, przy Tuskowych zagłuszarkach sumień i odwracaczach uwagi, powoli zamienia się a autorytaryzm, a ten, jak uczy historia, jest przedsionkiem zamordyzmu.

Profesor Bartyzel napisał, że „Austriacki mistrz pióra z bezlitosną siłą rozbija w proch wszystkie fałsze i sofizmaty apologetów demokracji”.

Napisana jasnym i klarownym językiem, książka jest po prostu lekturą obowiązkową!

Wydawca książki: Wydawnictwo PROHIBITA Paweł Toboła-Pertkiewicz. www.prohibita.pl

Sprzedaż książki w Internecie: www.multibook.pl

 

 

 

 „Dziesięć Książek, Które Zepsuły Świat”

 

To kolejna książka wydawnictwa „Fronda”, którą warto przeczytać. W ogóle to polecamy wydawnictwo. „Fronda”, podobnie zresztą jak wydawnictwo „Arkany”. To wydawnictwa, których katalogi warto przeglądać.  Tu wydaje się tylko wartościowe pozycje. To cenne, w szczególności w czasach, kiedy wydawanie książek jest łatwe, a papier cierpliwy i przyjmuje każde głupstwo.

Autor „Dziesięciu Książek…” Beniamin Wiker to wykładowca filozofii etyki na kilku prestiżowych katolickich uniwersytetach amerykańskich. Jest autorem wielu publikacji z zakresu etyki chrześcijańskiej. Omawiana książka jest jego pierwszą przetłumaczoną na język polski.

Idee mają konsekwencje – pisze Autor we wstępie. Niebezpieczne idee mają groźne konsekwencje. Trucizna, raz wpuszczona do społecznego krwioobiegu infekuje kolejne pokolenia. Współczesne pokolenie zachodniej cywilizacji przeżywa chorobę zainfekowaną właśnie tymi groźnymi ideami. Ich szczególnie destrukcyjnej siły doświadczyliśmy w XX wieku.

Jaki stąd wniosek? Czy powinniśmy ogłosić akcję palenia tych książek? – pyta Autor i odpowiada, że nie - nie powinniśmy. Powinniśmy natomiast poznać zawarte w tych książkach  idee na wylot, wykazać ich skutki, pojąć, że w ideach tych tkwi zło. Zdemaskować te zło i wystawić na światło dzienne.

Beniamin Winker zaczyna od omówienia idei Niccolo Makchiavelli’ego.  Makiaweli uważał, że haniebne nawet uczynki nie są złe, jeżeli popełniane są dla osiągniecia jakiegoś dobra. Teraz wystarczyło, aby jakiś genialny szaleniec uznał coś za „dobro ludzkości”. I tacy znaleźli się, najwięcej w XX, podobno najbardziej oświeconym, wieku. Chociaż pierwszeństwo „twórczego” wykorzystanie tej zasady trzeba dać przywódcom Rewolucji Francuskiej, którzy w imię hasła „wolność, równość i braterstwo” „równali” wszystkich niepokornych tysiącami ścinając im głowy oraz stosując zbiorową odpowiedzialność.

W Makiawelim rozczytywał się Lenin, który uznał, że można wymordować miliony ludzi w imię osiągniecia wyimaginowanego ideału ludzkości. Po nim próbowali „naprawiać” świat inni: Stalin, Hitler, Polpot, żeby wymienić tylko morderców dziesiątków milionów ludzi.

Niszcząca ludzką godność zasada, że „cel uświęca środki zdobycia celu” jest nadal stosowana. Rozpowszechniła się na wszystkie nieomal obszary życia społecznego.  Jest stosowana w polityce dla zdobycia i utrzymania władzy. Nie jest obecnie tak okrutna, bo nie morduje ciała, ale nie mniej skuteczna, bo zabija dusze.

Poznajemy dalej w tej książce bałamuctwo idei Rene Descartes’a (Kartezjusza), Hobbesa, Rousseau, Milla, Darwina, Nietzschego, Freuda oraz innych znanych jak Margaret Sanger, Margaret Mead,  Betty Frieda czy Alfreda Kinsey’a. Byli to twórcy odkrywający wyselekcjonowaną prawdę o ludzkiej naturze, wyolbrzymiający ją i tworzący na tej cząstkowej prawdzie ideę-mit, skutecznie zatruwający ludzkie umysły niczym groźny wirus, którego trzeba zbadać, poznać przyczyny i skutki, by stworzyć antidotum.

Stworzenie w sobie takiego właśnie antidotum umożliwia Beniamin Winker w tej książce. Dlatego warto ją kupić.

 

 

 

„Wojna Światów – Intelektualna historia zimnej wojny”

 

 Książkę Piotra Skórzyńskiego. Te tytułowe „Światy” to z jednej strony rosnący w siłę potęgą kłamstwa komunizm a z drugiej osłabiony głupotą polityków i zdradą elit świat Zachodu.

Najwyższą ocenę tej książce, a w zasadzie jej autora, dał swego czasu Adam Michnik wyrzucając Piotra Skórzyńskiego z pracy w Gazecie Wyborczej krzycząc: „Skórzyński! Ty nie istniejesz!. Ty nigdy nie zaistniejesz”. Taki wybuch „zoologicznej nienawiści” u Adama Michnika to najlepsze świadectwo prawości, rzetelności i patriotyzmu Piotra Skórzyńskiego.

Piotr Skórzyński zapłacił życiem zdradę „okrągłostołowych elit”. Ani nie mógł ani nie chciał żyć otoczony zdradą, kłamstwem i dwulicowością.

 W pożegnalnym liście do żony napisał, że nie godzi się na nikczemnienie świata, że odchodzi i że już tylko tyle może zrobić, żeby w nim nie być. To było w 2008 roku. Ze smutkiem można skonstatować, że oszczędził sobie ziemskiego cierpienia wobec zbrodni i kłamstwa smoleńskiego.

Proszę posłuchać dr Józefa Targalskiego mówiącego o tej książce, klikając tutaj (prawym lub lewym klawiszem, w zależności od używanej przeglądarki, ponownie klikając na „otwórz tę zawartość w nowym oknie”).

 

 

 

„Z mocy bezprawia”

 

Książkę Wojciecha Sumlińskiego, wydaną w 2011 roku przez wydawnictwo Fronda. Książka nosi podtytuł „Thriller, który napisało życie”. Stron 400.

Książkę tę można posłuchać jak czyta ją Jerzy Zelnik. Więcej informacji o tej „książce do posłuchaniaklikając tutaj. (prawym lub lewym klawiszem, w zależności od używanej przeglądarki, ponownie klikając na „otwórz tę zawartość w nowym oknie”).

 

Książka ta odkrywa porażającą wręcz w swej skali służebność dzisiejszego polskiego wymiaru sprawiedliwości wobec prominentnych polityków i mocodawców ze służb specjalnych. Służb zarówno tych formalnych i tych nieformalnych, komunistycznej proweniencji.

Przy okazji autor odkrywa wartość Wiary i rodziny, jako źródeł moralnej siły do walki z bezprawiem, jako ostoi skąd czerpie się przekonanie o słuszności poświęcania się sprawom społecznym.

 

O książce tej powiedział Rafał A. Ziemkiewicz.

Książka Wojciecha Sumlińskiego to po prostu dynamit. Jeden z najlepszych i najodważniejszych dziennikarzy śledczych opowiada nam o ukrytych mechanizmach władzy i prawdziwych korzeniach polskiego bogactwa. Cena, jaką za zdobycie tej władzy zapłacił, nie pozwala w jego relację wątpić”

 

„Aneks do raportu o WSI, zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki, mafie i afery, świadek koronny „Masa” i gangster „Baranina”, ludzie ze służb i prominentni politycy – wszystkie te elementy splatają się w książce „Z mocy bezprawia” to sugestywny i przekonywujący obraz czegoś, czego oficjalnie nie ma a co od lat podskórnie psuje nasze państwo i niszczy tych, którzy usiłują to zdemaskować. A to układ właśnie” – powiedział Marcin Wolski

 

Warto tę książkę przeczytać. Warto wiedzieć co dzieje się w Polsce, co dzieje się wokół nas, co dzieje się z polskim wymiarem sprawiedliwości, co skrzętnie ukrywają media zwane publicznymi a które są sterowane przez pozaprawne siły w nie mniejszym stopniu niż tenże wymiar (nie)sprawiedliwości.